wtorek, 26 kwietnia 2011
I po świętach...
Tak święta święta i po świętach. Jak zwykle po tym wielkim obżarstwie świątecznym trudno jest wrócić do pracy i swoich zajęć. Dzisiaj na rozgrzewkę odwiedziłam biuro Avon Rzeszów, a jutro zapewne rozpocznę ostrą pracę. Wiosnę mamy piękną, słoneczko, kwiatki kwitną i liście zaczynają wypuszczać już drzewa. Robi się coraz piękniej. Żyć nie umierać o takiej pięknej porze roku, która stanowczo jest moją ulubioną porą roku. Choć w zasadzie w każdej porze roku można się dopatrzeć pewnych pięknych aspektów, np. w jesieni złota jesień w zimie śnieżny i mroźny krajobraz. Będąc w biurze oglądałam nowy katalog avon i ileż tam jest pięknych kolorów wiosennych: żółty, zielony pomarańczowy, wspaniale to wygląda i kusi do zakupów. Już się zdążyłam do tego przyzwyczaić, w każdym katalogu potrafię wybrać dla siebie kilka potrzebnych kosmetyków. Tak np. w katalogu 6 kupiła bym sobie wodę scentini cytrusową, incandessence- takiej ceny przegapić nie można, kremiki do rąk , torebka Magdalena – uwodzi mnie swoim wnętrzem, mus do ciała lawenda i jaśmin- to dopiero wygląda apetycznie, z resztą kremik z oliwką wcale nie jest w tyle. Do tego jeszcze dodać żel waterfall z cudownym zapachem i już bym była zaspokojona.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz